PostHeaderIcon Witamy na stronie Wołtuszowej

  Wołtuszowa wiosną
Szanowni Państwo. Kiedy cztery lata temu stanąłem przy kapliczce kurierów beskidzkich na Wołtuszowej, popatrzyłem na urzekający wokół krajobraz rymanowskich gór, lasów i łąk, a jednocześnie na niebezpiecznie postępujące zarastanie ścieżek, dróg, zagradzające zwiedzającym to cudowne miejsce na Ziemi, pomyślałem sobie: Boże pozwól mi zaopiekować się tym miejscem, aby każdy kto skorzysta z zaproszenia odwiedzenia Wołtuszowej wyszedł z niej szczęśliwszym i bogatszym o doznania zarówno estetyczne, krajobrazowe ale przede wszystkim duchowe.
Decyzją Rady Gminy w Rymanowie stałem się dzierżawcą i gospodarzem tej pięknej Ziemi. Zamieszkiwali ją do 1945r. Łemkowie, ludzie wspaniali, o bogatej kulturze, tradycji a przede wszystkim mało wymagający i twardzi, bo Wołtuszowa leżąca wysoko „na górkach” o ciężkiej, gliniastej glebie, z kiepskim dojazdem nie była łatwym miejscem do życia. Oni niewiele jednak potrzebowali aby się cieszyć z życia. Ba, nawet swoją radością i wiedzą służyli innym, min. Hrabinie Potockiej, właścicielce Rymanowa Zdroju, która pewien okres życia spędziła w domku u podnóża wołtuszowskiej doliny. Niewiele po nich zostało, resztki podmurówek, studni, piwnic, starych zdziczałych sadów, cerkwisko i cmentarz. Żyją jeszcze starzy ludzie co pamiętają Wołtuszowę ”żywą”, krzątającą się wokół obrządku, pracującą w polu, śpiewającą – ale jest ich już coraz mniej. My powinniśmy pamiętać o tych ludziach, którzy żyli tutaj tyle lat i pozostawili po sobie dorobek, który niejednokrotnie przeszedł na nas jako ich sąsiadów.
Wołtuszową odwiedza bardzo dużo ludzi, turystów z Polski i zagranicy. Można ją też podziwiać w Internecie dzięki wielu zdjęciom, m.in. miłośnika gór, narciarza i turysty, ratownika górskiego  Waldka Czado. Wołtuszową od strony historycznej zbadali dokładnie moi dwaj koledzy: Jasio Tomkiewicz – nauczciel-wychowawca szoły sanatoryjnej w Rymanowie Zdroju i Wojtek Krukar – dr geografii – twórca map i przewodników. Wojtek ogromnym wysiłkiem wielu wyjazdów na Ukrainę i korespondencji z dawnymi mieszkańcami Wołtuszowej opracował całą listę jej mieszkańców z okresu przed wysiedleniem. Ogromny wkład w zadowolenie ludzi zwiedzających Wołtuszową i okoliczne miejsca ma Nadleśnictwo Rymanów. Instytucja Lasów Państwowych jest jednostką, która pomaga w działaniach tworzących infrastrukturę  turystyczną, dba o ostoje roślin i zwierząt a przede wszystkim zawsze służy pomocą i radą. Nadleśniczy Bogusław Famielec w swojej polityce leśnej zwraca szczególną uwagę na urządzanie tego typu miejsc rekreacji i odpoczynku dla ludzi kochających przyrodę. Pan Maciej Szpiech – leśnik, znawca przyrody i świetny fotograf cudownie opowiada o Wołtuszowej i jej tajnikach. Gospodarzem lasu wołtuszowskiego i dziewiczego jego piękna jest Pan Marian Dąbrowski - leśniczy Leśnictwa Rymanów. Są to ludzie, którzy kochają to co robią, a dzięki temu inni mogą poznawać osobliwości takich wielu cudownych miejsc jakim min. jest Wołtuszowa.
 
 Z poważaniem
Adam Śliwka – gospodarz Wołtuszowej